|
- Proszę pani, a w łazience jest pełno wody!!!- wykrzykiwały dzieci
Zaniepokojona pani weszła do łazienki, zobaczyła Julkę i Natalkę, które "bardzo ciężko pracowały".
Zafrapowane dziewczynki prawie nie zauważyły naszego wejścia. Pracowicie dokładały ostanie dwa ręczniczki do umywalki na które obficie spływała woda. Wielkie pranie i sprzątanie pochłonęły je bez reszty. Przemoczonymi ręczniczkami dziewczynki wycierały podłogę i samochody, które tutaj "parkują". Pani była bardzo zła i trochę krzyczała. A potem tłumaczyła, że taka zabawa jest bardzo niebezpieczna. Dobrze przecież wiemy, że rozlana woda na kafelkach może stać się niebezpieczna i spowodować tragiczny w skutkach upadek. Julka i Natalka musiały SAME rozebrać się z przemoczonych ubranek i przebrać się w suche piżamki. Mokre ubranka i kapcie rozwiesiły na kaloryferach i nie mogły się bawić z bosymi nózkami, więc spokojnie grzały je pod kołderkami w oczekiwaniu na obiad. Dobrze, że Julcia nie chciała myć głowy... Lubimy bardzo Julkę i Natalkęi będziemy pilnować, by nie przychodziły im do głowy dziwne i czasami niebezpieczne zabawy. |