A, w POZIOMKACH dzieje się...

A, w POZIOMKACH dzieje się...

KĄCIK NAUCZYCIELI

Przedszkolanki
WYCHOWAWCA
ZASOBY

Ala ma kota

Pamiętnik Przedszkolaka arrow Wychowanie arrow Czy będzie tolerancja dla agresji przedszkolaków?
Czy będzie tolerancja dla agresji przedszkolaków?
23.02.2007.
 
Artykuł opublikowany w serwisie Eduinfo

Program ministra Giertycha zatytułowany "Zero tolerancji" próbował rozszerzyć swój zasięg z gimnazjalnych klas do przedszkolnych sal. Zaskoczeni dyrektorzy kieleckich placówek przedszkolnych, do których w pierwszej kolejności trafiłytzw. "Dwójki Giertychowe" (patrole złożone z przedstawicieli kuratorium i policji)nie kryli zdumienia i obaw nad słusznością takiego przedsięwzięcia. Pomysł krytykowali także nauczyciele. 

W wyniku publikacji tego wydarzenia na łamach gazety .pli szerokiej krytyki takiego przedsięwzięcia świętokrzyskie kuratorium oświaty wycofało się z badania poziomu agresji w przedszkolach.

A jednak, baczny obserwator przedszkolaków za jakiego się uważam może mieć wrażenie, że poziom agresji w przedszkolach wzrasta i przybiera coraz szerszy zasięg. Przypominam sobie dzieci sprzed kilkunastu lat i te dzisiejsze i mogę jednoznacznie stwierdzić, że "dzisiejsze" dzieci stają się coraz bardziej trudne wychowawczo. Stawianie im jakichkolwiek granic często staje się powodem frustracji i niepohamowanego wybuchu złości. 

Nie tak dawno byłam świdkiem scenki, która przyprawiła mnie w osłupienie. W małym osiedlowym sklepiku zwróciła moją uwagę mama z dzieckiem robiąca zakupy, która negocjowała pięcioletnim dzieckiem na temat kupna pistoletu-zabawki (pytanie: czy pistolet jest zabawką i jakie wartości wnosi w życie dziecka?). Spokojne tłumaczenie mamy, że to nie jest odpowiednia zabawka i że nie ma na nią pieniędzy spotykało się ze sprzeciwem dziecka. Nie pomogło tez tłumaczenie, że książeczka o Kubusiu Puchatku jest tańsza i możliwa do kupna. Chłopiec coraz głośniej wykrzykiwał "Ja chcę! Kup mi pistolet!" ściągjąc spojrzenia klientów i obsługi sklepu. Chłopiec krzycząc szarpał mamę za spodnie, potem gryzł, kopał aż w końcu położył się na podłogę i zaczął wierzgać nogami.

Takie scenki spotykamy częściej. Wystarczy przypomnieć sobie jeszcze nie tak dawno nagłośnioną sprawę pięciolatka terrorysty z Warszawy, który gryzł, drapał, używał wulgaryzmów wobec dorosłych i był zagrożeniem dla innych dzieci w przedszkolu. Kto ogląda program SUPERNIANIA, w którym zachowania dzieci mrożą krew w żyłach będzie miał także nieodparte wrażenie, że agresja wśród przedszkolaków naprawdę istnieje.

I nie należy tu mylić zwykłej przedszkolnej kłótni o zabawkę z gigantyczną w swoich rozmiarach agresję dzieci przedszkolnych, która przenosi się także na dorosłych i rzutuje na dalsze wychowanie dziecka zgodne z normami życia w społeczeństwie. Destrukcyjne czyny i objawy wrogości wśród dzieci przedszkolnych powinny budzić ogromny niepokój i prowokować dorosłych do podejmowania wysiłku poznawania motywów działania agresywnego u dziecka.

Wszystkie dzieci mają w sobie agresję, gdyż jest to składnik genetyczny naszego życia, niezbędny do podejmowania działań i trudów współczesnego świata. Niestety, niewłaściwe kierowanie energią agresywnych zachowań prowadzi do destrukcyjnych zachowań i objawów wrogości naszych dzieci. Ogarnięte przemożną energią mogą zapomnieć o innych ludziach, krzywdzić ich i niszczyć otoczenie. Jednocześnie wydajemy na świat dzieci wyposażone w silne uczucie miłości. Znajdowanie równowagi między agresją i miłością jest kluczem do sukcesu wychowawczego, który trwa przez wiele lat obejmując dzieciństwo i młodość. „Jesteśmy za to odpowiedzialni o tyle, o ile pracując z dziećmi pomagamy im w osiągnięciu równowagi między agresją i miłością. Jeśli nam samym brakuje równowagi, będącą naturalną konsekwencją rozwoju, to zamiast niej wywołamy reakcję przemocy. Starania, by całkowicie wyeliminować agresywne uczucie i pragnienie destrukcji u dziecka nie mają sensu. One są i pozostaną na zawsze, a do nas należy nadanie im takiego wyrazu, by dziecko nauczyło się wykorzystywać te uczucia i pragnienia w sposób konstruktywny ” [1]

Powinnością i obowiązkiem nauczycielek w przedszkolu jest informowanie rodziców o tym, w jaki sposób powstaje niekontrolowana agresja u dzieci, jak się zachowywać i jakie działania podejmować, by skierować ją na twórczą i pozytywną działalność. Warto także wspomnieć o właściwych wzorcach wychowawczych w domach rodzinnych, gdyż zatraca się szacunek do osób dorosłych.

Javier Urra, autor kilku prac naukowych na temat agresji dzieci zaznacza, że w rodzinach cygańskich (paradoksalnie) problem przemocy wobec rodziców właściwie nie istnieje. „Jest tak dlatego, iż Romowie od wieków traktują starszych wielkim z ogromnym szacunkiem". Wygląda zatem na to, że to nasz model społeczny się nie sprawdza. Brak szacunku dla ludzi starszych wiekiem, to efekt nie przywiązywania wagi i lekceważenia przez dorosłych tego problemu. To niewłaściwe modele wychowawcze rodziców sprawiają, że nasze najmłodsze pociechy nie potrafią z szacunkiem odnosić się do ludzi dorosłych mając zbyt mało wzorców pozytywnych postaw. Odpowiednie wychowanie w rodzinie jest najważniejszym orężem w walce przeciwko agresji. Romero. A Javier Urra formułuje trafne stwierdzenie, że „Jeśli sami nie narzucimy pewnych wartości naszym dzieciom, będziemy mieli w przyszłości ogromny problem. Nie wolno czekać, aż z ich powodu zacznie cierpieć całe społeczeństwo”.  

Zastanówmy się, czy narastający problem agresji przedszkolaków, jeszcze nie na tak wielką skalę jak w gimnazjach, nie powinien być dogłębnie zbadany i czy nie powinniśmy przedsięwziąć konkretnych działań w tym zakresie? Pomyślmy także, w jaki sposób to rozsądnie zrobić, by nie narażać się na śmieszność i niekompetencje. 

 
 
Joomla Templates by Joomlashack